Dzień Zdrowia w Twojej Firmie

  • 3099

    Nie jestem typem handlowca, więc firma HP spadła mi z nieba 5 lat temu, kiedy zaczynałam promocję zdrowego stylu życia 5 lat temu. Spadli mi z nieba pytając o możliwość współpracy w zakresie promocji zdrowia w ich firmie, na którą z przyjemnością przystałam. I tak wspólnie od ponad 5 lat raz na jakiś czas współorgazujemy Dzień Zdrowia (Power of Prevention) w siedzibie HP Polska.

    Moim głównym celem jest przekazanie jak wielka wartość niosą ze sobą warzywa i owoce, nie tylko te egzotyczne, modne ostatnio typu nasiona chia czy owoce kaki, ale również te nasze rodzime, polskie np. jabłka, buraki itp. Ich wartość jest nie do przecenienia, ponieważ niesie ze sobą moc minerałów, witamin oraz innych związków pochodzenia roślinnego, które przy zalecanej dawce spożycia (min. 5 porcji owoców i warzyw w ciągu doby) są dla nas pewnego rodzaju gwarantem zdrowia. Oczywiście na naszą kondycję zdrowotną ma wpływ wiele innych czynników np. siedzący tryb życia, zanieczyszczone powietrze, aktywność fizyczna w ciągu dnia oraz czynniki genetyczne. Jednak stosując się do zaleceń Instytutu Żywności i Żywienia jesteśmy w stanie zwiększyć swoje szanse na lepsze zdrowie.

    Drugim moim celem jest pokazanie że takie ot. sałatki dajmy na to lub soki dają nam tą wartość w postaci witamin, mikroelementów czy fitozwiązków, jednak warunkiem jest ich spożycie zaraz po przyrządzeniu. Wiele witamin bowiem ma niestety ta cechę że ulega utlenieniu w kontakcie ze światłem lub powietrzem i wartość odżywcza takich pokarmów, które leżakują jest zdecydowanie mniejsza. Już w ciągu pierwszej godziny tracimy ponad 50% zawartości większości witamin.

    Bardzo się cieszę i dziękuję firmie HP która obdarzyła mnie i moją Fundację zaufaniem 5 lat temu i ta współpraca przedłużyła się i trwa do dziś. Jest mi również niezwykle przyjemnie, że mogę widzieć tych samych ludzi, pracowników co 5 lat temu kiedy zaczynaliśmy. Jest to wielką wartością organizacji szczególnie w czasach tak częstych zmian pracy z jakimi mamy do czynienia dziś na rynku.

    Mam nadzieję, że więcej firm się zainspiruje do tego by dzień zdrowia nie był tylko pomiarem ciśnienia i daniem jabłka swoim pracownikom, bo praktyczna edukacja stała i systematyczna jedynie może osiągnąć cel.